Dania główne     Śniadania/kolacje     Zdrowe przekąski     Soki    

Kwaskowa, ale pyszna i zdrowa! 
Niedługo napiszę o niej coś więcej, a do tego czasu biegnijcie po nią do gospodarza, babci, cioci czy na stragan owocowy i zacznijcie szykować się na porzeczkowe szaleństwo! ;)

Dziś podam Wam przepis na konfiturę z czarnej porzeczki z książki od mojej babci "Kuchnia polska".
Dodam, że przygotowałam od razu z 3 kg owoców i uważałam z cukrem ;)
Wyszło mi 7 słoiczków (250 ml)


Składniki:

1 kg obranej z gałązek i liści czarnej porzeczki
1 szklanka cukru (jeśli będzie za kwaśny dodajcie miodu)

Przygotowanie:

Połowę owoców zmiażdżyć, zasypać cukrem i pozostawić na kilka godzin. Gotować na małym ogniu, aż masa zacznie gęstnięć, wówczas, wrzucić resztę owoców i gotować. W czasie gotowania mieszać. 
Wg przepisu, dżem jest gotowy kiedy kropla przeniesiona na zimny spodek krzepnie. Jednak ja gotuję po 3 razy po 30 min. Następnie wkładam gorący do wypieczonych (w piekarniku, 120 stopni przez 30 min.) słoiczków, zakręcam mocno, odstawiam na ściereczkę i przykrywam drugą ściereczką, aby dłużej utrzymywało się ciepło. na drugi dzień zanoszę słoiczki w chłodne miejsce i tam czekają na pierwsze chłody i śniegi ;)

Powodzenia i smacznego :)
Pamiętacie kiedy ostatnio jedliście agrest? Niestety, ten owoc jest coraz mniej popularny i dostępny (co zauważyłam po kilku latach robienia przetworów). Z każdym rokiem jest go trudniej dostać w sklepach czy od znajomych działkowiczów :( Być może to przez fakt, że ciężko się go zbiera (krzaki mają ostre kolce) lub przez cierpki smak (tu raczej winna jest skórka owocu). Jednak kiedy podam Wam kilka powodów, dla których warto zajadać się agrestem to z pewnością zmienicie zdanie ;)

Agrest obfituje w witaminę C, zawiera także witaminy z grupy B, prowitaminę A, żelazo, fosfor, magnez, miedź, potas, kwasy organiczne (kwas jabłkowy i cytrynowy), dużo kwasu foliowego, taniny, flawonoidy. Dojrzałe owoce mają sporo serotoniny, która wykazuje działanie przeciwnowotworowe.

Większość dobroci przedstawia poniższy obrazek :)


Ważne:

Mimo wielu właściwości leczniczych, agrest nie jest polecany dla wszystkich. Osoby chore na cukrzycę powinny zachować ostrożność w jedzeniu tych owoców. 

Ze względu na dużą zawartość tanin i kwasów mogą zaszkodzić cierpiącym na wrzody żołądka i dwunastnicy oraz zapalenia okrężnicy i jelit.

Owoce agrestu można bezpiecznie podawać niemowlakom, które ukończyły 9. miesiąc życia.

Co zrobić z agrestu?

Można wycisnąć sok lub przygotować z niego konfitury, dżemy, powidła, kompoty (np. z dodatkiem truskawek). 
Nadaje się również do mrożenia

Przepisy z agrestem:

Konfitura z agrestu i syropu z agawy

Taka malutka i podstawowa ściąga, która przyda się osobom rozpoczynającym sport :)
Zapraszam Was na Fun Page (Zdrowedebiuty) gdzie będziecie mogli śledzić na bieżąco nowinki ze zdrowego stylu życia. 
Miłego weekendu :*

P.S.
Gościnnie na grafice wystąpił trenujący Stasiu ze strony: 
http://www.freepik.com">Designed by brgfx / Freepik

Zamiast wracać późnym wieczorem z rowerowych wycieczek, siedzę w kuchni nad zaległymi przepisami. Niestety, od tygodnia ciągle pada i nie zapowiada się na szybką poprawę, dlatego postanowiłam skorzystać z takiej sytuacji i buszuję po kuchni ze stertą książek, powycinanych przepisów i tabletem z zapisanymi linkami do przepisów.
Pierwszym szczęśliwcem jest przepis na pyszne ciasto orzechowo - czekoladowe (z książki "Living Healthy with Chocolate").
Nie sprawiło mi żadnych problemów w przygotowaniu, wystarczyło mieć wszystkie składniki i... dobre kawałki muzyczne ;)

Ciasto jest niezwykle nasycone, o głębokim smaku gorzkiej czekolady oraz orzechów laskowych. Jak schłodzicie je w lodówce to będzie bardziej kremowe.

Koniecznie spróbujcie jeśli zwracacie uwagę na to co jecie. Ta czekoladowa pyszność nie ma w sobie białego ani rafinowanego cukru, żadnych słodzików czy mąki. 
Mam nadzieję, że zasmakuje Wam tak samo jak mi, bo to będzie z pewnością jedno z moich ulubionych, zdrowych ciast :)


Składniki (blaszka o średnicy 26):

400 g zmielonych orzechów laskowych (ja kupuję takie w Kauflandzie w Niemczech)
170 g ciemnej czekolady (najlepiej 85% - 90% kakao)
⅓ kubka (64 g) oleju kokosowego, stały
⅓ kubka (75 g) mleka kokosowego (lub śmietanka)
½ szklanki + 2 łyżki stołowe (190 g) syropu klonowego
1 łyżeczka ekstraktu z orzechów laskowych (lub likieru z orzechów laskowych)
1 łyżeczka pasty waniliowej
¼ łyżeczki soli
4 jajka w temperaturze pokojowej

Przygotowanie:

1 Piekarnik rozgrzej do 170 stopni
2 Spryskaj tłuszczem blaszkę do pieczenia i na dno ułuż papier do pieczenia (nie trzeba go już później smarować olejem)
3 W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę (polecam wziąć dużą miskę ponieważ wszystko będziemy w niej robić). Dodaj olej kokosowy i mieszaj aż wszystko się połączy ze sobą. 
4 Zdejmij miskę i dodaj syrop klonowy, ekstrakt z orzechów laskowych, wanilię i sól. Wymieszaj.
5 Następnie używając łopatki, wymieszaj mąkę z orzechów z mieszaniną czekolady w misce.
6 W oddzielnej misce ubij jajka tak, aby podwoiły swoją objętość.
7 Następnie za pomocą łopatki delikatnie wmieszaj jaja w mieszaninie czekolady / orzechów laskowych, aż wszystko zostanie połączone.
8 Wlej ciasto do przygotowanej foremki i owiń jej brzegi oraz dno folią aluminiową. Umieścić ją w głębokim naczyniu do pieczenia (ja użyłam blachy do piekarnika) i napełnij go do połowy gorącą wodą.
9 Piecz 30 - 35 min. aż do suchego patyczka (nie dłużej, aby nie było twarde)
10 Poczekaj aż ciasto ostygnie i następnie wyjmij je z foremki.

Możesz ozdobić je roztopioną czekoladą z dodatkiem oleju kokosowego (2 łyżki na pół tabliczki czekolady) i posypać posiekanymi orzechami laskowymi.

P.S.
Ciasto można przechowywać w lodówce do 2 tygodni :)

Smacznego :)
Przepis z książki, którą pewnie kilku (-nastu, -dziesięciu, -set) z Was ma w swoich zbiorach, a jeśli nie, to zajrzyjcie do kulinarnej kolekcji mamy lub babci :) Książka posiada mnóstwo porad, przepisów i w prosty sposób wszystko wyjaśnia.
To własnie z niej pochodzi dzisiejszy przepis na konfiturę z agrestu. Troszkę zmodyfikowany ze względu na gigantyczną ilość cukru, ale jest przepyszny!!
Agrest to niesamowicie smaczny owoc, jednak zapomniany w ostatnich latach dlatego polecam go kupić, zebrać w ogródku, zasadzić na przyszłe lata... Ma dużo dobrych witamin, ale o tym postaram się napisać niedługo osobny post :)

Dziś zapraszam Was do zrobienia konfitury.




Składniki na 3 słoiki:

1 kg agrestu (niedojrzałego)
1/4 szklanki cukru białego
1/4 szklanki cukru brązowego
5 łyżek syropu z agawy
1 szklanka wody

Przygotowanie:

Agrest oczyścić, umyć, osączyć. Cukier z syropem z agawy i z wodą zagotować mieszając, odstawić z ognia, wrzucić agrest i pozostawić na kilka godzin (agrest mieszałam kilka razy ponieważ było go więcej niż wody). Agrest w syropie, lekko ogrzewając, doprowadzić prawie do zagotowania i pozostawić do następnego dnia w chłodnym pomieszczeniu. Na drugi dzień konfiturę powoli ogrzewać, doprowadzając prawie do zagotowania i przetrzymywać na ogniu przez kilka godzin, aż owoce staną się szkliste. W czasie gotowania nie mieszać konfitury łyżką, ale potrząsać rondlem. Powstającą na powierzchni pianę należy usuwać. Przy gotowaniu konfitury z agrestu ważne jest powolne ogrzewanie, a nie mocne gotowanie, gdyż agrest bardzo łatwo się rozgotowuje. Konfiturę zlewać do słoików.
Ja dla pewności "wypiekam" słoiki w piekarniku w 120 stopniach przez 20 min.
Gotową konfiturę przechowujemy w suchym, chłodnym pomieszczeniu.

Smacznego :)